Hej.Dzisiaj Post "Back to School 1". Wczoraj był post o moich sposobach na naukę bo nie miałam jak zrobić zdjęć. A więc zaczynamy.
Kupiłam aż 15 zeszytów , sama nie wiem po co ale mam zapas na cały rok.
Kupiłam nowy plecak , ale nie mogłam się zdecydować bo był taki sam , takie same ułożenie czarny w serduszka różowe i drugi w niebieskie serduszka.ale po dwu dniowym namyśle zdecydowałam się na ten ;]
Piórnik mam z tamtego roku ale mam zamiar go zmienić tak za miesiąc. Bo na razie nie mam jak go kupić.Wypatrzyłam sobie już taki jeden ze skóry , ponieważ ze skóry zmywają się napisy , a z tego nie chce się zmyć po ktoś mi narysował środkowy palec w szkole i musiałam czymś to zapisać. Zastanawiam się tylko nad kolorem bo mam do wyboru różowy , czarny , niebieski chcę kupić jakiś w kolorze mojego plecak .
Długopisów żelowych jest aż 30 , 10. brokatowych 10 neonowych i 10 normalnych. Opłaca się je kupić moim zdaniem bo jest ich aż 30 za 19.90 a w księgarni 8 za 15 zł. One są z Lidla więc ...................
Tak a więc to są zeszyty do matematyki , są 3 bo w tamtym roku zużyłam 2, 5 .
To są zeszyty do przyrody w tamtym roku nie zapisałam nawet pół , więc nie wiem po co mi dwa.
to do Religi , kupiłam 1 bo też zapisałam może pół.
Polski. 2 zeszyty mam do polskiego a dwa są do napisania jakiejś pracy na brudno na lekcji , bo tak czasami mamy
To będą brudnopisy , do przepisywania notatek i tematów.A ten 3 to moja mama uczy mnie Niemieckiego.
Pierwsza lekcja Niemieckiego ;]
Kredki są z tamtego roku bo nie opłaca mi się kupować nowych bo są jeszcze całe.. Polecam je , już ich chyba nie dostaniecie bo one były w biedronce pół roku temu. Ołówki są przypadkowe bo mam ich pełno a długopis kupiłam razem z ołówkiem który mi się zgubił.
No i to wszystko jak na ten post w następnym poście będą inne rzeczy. Teraz mam dla was serię zdjęć Diegonka , jak byliśmy na działce i on wącha kwiatki , tak Pekińczyki lubią wąchać kwiatki Fenio [*] tak samo lubił wąchać kwiatki. Mam kilka filmików jak biegaliśmy a Diego biegał z ziemniakiem w mordzie i mnie gryzł , ale go nie wstawię bo mi się nie chce dodać. ;[ Było jedne śmieszne ujęcie jak Diego skakał w marchew i skoczył na buzię i dwie przednie łapy i przewrócił się na plecy a w marchewkach była wielka dziura.A jak nie wzięłam piłki (kilka razy tak się z nim bawiłam) to rzucałam mu ziemniaka a on mi przynosił.(Tak Diego przynosi zabawki jak mu się rzuci.)Teraz trochę zdjęć.
Paaa ;]
(Zaobserwuj , skomentuj a ja na pewno się odwdzięczę.)
























