Szczególnie jak chodzi o młode osoby. Strata bardzo młodych ludzi boli najbardziej, szczególnie jak pomyślimy sobie, że tyle życia jest przed nimi! Dlatego bardzo proszę Was o przeczytanie tej notki i o pomoc!
Młody włocławski koszykarz potrzebuje Naszej pomocy. Kacper Piekarski przez wiele lat z sukcesami reprezentował barwy drużyny AKM Włocławek. Niestety pod koniec 2012 roku szczęście go opuściło. W walce z chorobą liczą się wszystkie pieniądze. Kwotę 1% z podatków również można przekazać na specjalne konto Kacpra.
Jeszcze do niedawna byłem zdrowym, pełnym życia i pasji chłopakiem. Od dziecka pokochałem koszykówkę i oddawałem się jej całkowicie z wieloma sukcesami ogólnopolskimi.
Aż do dnia 02.11.2012r. kiedy na treningu złamałem nogę w kości udowej. Lekarze we Włocławku poskładali nogę, jednak po operacji okazało się, że skrócili kończynę o 7 cm. I w tym momencie zaczęły się poważne problemy, których wówczas nie byłem wraz z rodzicami świadomy. Na patologiczne złamanie kości udowej lekarze we Włocławku zastosowali zespolenie kończyny gwoździem śródszpikowym, czego się absolutnie nie robi, ponieważ grozi to rozwojem nowotworu. Po wielu konsultacjach w całym kraju, w kwietniu 2013r. trafiłem do Łodzi na oddział ortopedii na zabieg wydłużania kończyny specjalnym stabilizatorem. Nosiłem go przez 6 miesięcy. Cały proces przebiegał wzorowo, uzyskano brakujące centymetry, ale cóż z tego jeśli bardzo poważnie ingerowano w kości, powodując przyspieszenie rozwoju nowotworu. Gdy w sierpniu 2013r. zdjęto mi aparat zacząłem odczuwać ból, który z dnia na dzień stawał się coraz silniejszy. W połowie września był już nie do wytrzymania. Żadne środki przeciwbólowe nie pomagały. Przez cały czas od wypadku poruszałem się o kulach. Gdy we wrześniu pojechałem do Łodzi na kontrolę pooperacyjną okazało się, że w górnej części kości udowej mam guz wielkości pięści. Skierowano mnie do Centrum Onkologii w Warszawie, gdzie zespół pod nadzorem prof. Rutkowskiego stwierdził, że toOsteosarcoma (kostniakomięsak), złośliwy guz typu G, osteoblastyczny. Przeszedłem tu trzy kursy chemioterapii, po których w obawie przed utratą życia jedynym ratunkiem według lekarzy była dla mnie amputacja nogi w całości. Jednak ja i moi rodzice nie mogliśmy się z tym pogodzić. Nie wyobrażałem sobie dalszego życia z jedną nogą. 09.01.2014r. nie wyraziłem zgody na zabieg i dostałem kolejną ostatnią już chemioterapię.
Rodzice nie rezygnowali i zaczęli szukać pomocy za granicą, ponieważ nikt w Polsce nie zdecydował się na oszczędzający chora kończynę. Znaleźliśmy klinikę w Münster w Niemczech i 20.01.2014r. pojechaliśmy na konsultację. Przyjęli nas wspaniali ludzie z profesorem Goshegerem na czele. I po dwugodzinnym spotkaniu usłyszałem pierwszą od 1,5 roku dobrą wiadomość: wykonają operację i zachowają nogę. Wielka radość i za chwilę strach, skąd wziąć tak ogromną kwotę na opłacenie operacji. Przez cały okres trwania mojej choroby rodzice oraz rodzina wykorzystali wszystkie zasoby finansowe. Operacja, którą mają wykonać w Münster jest bardzo poważna, ma trwać 9 godzin. Koszt operacji to 67500 Euro, następnie czeka mnie 6 kursów chemioterapii, które wyceniono na kolejne 20000 Euro. Jednak jest to jedyny sposób bym mógł zacząć normalnie funkcjonować i żyć w społeczeństwie.
Choroba spadłą na mnie nagle i nigdy nie przypuszczałem, ze znajdę się w takiej sytuacji walcząc o życie, ale nigdy nie przestałem wierzyć w dobro ludzi. Dlatego zwracam się do ludzi dobrej woli, aby wspomogli mnie i moją rodzinę w tej najcięższej dla nas próbie, pomogli wrócić do normalnego życia i cieszyć się nim jako sprawny w pełni człowiek.
KACPER PIEKARSKI 10050Email: kaacper95@gmail.comKonto: PL 24 2490 0005 0000 4600 5154 7831 DAROWIZNA NA PROGRAM SKARBONKA - KACPER PIEKARSKI 10050Alior BankWpłaty z zagranicy:IBAN: PL 24 2490 0005 0000 4600 5154 7831 DAROWIZNA NA PROGRAM SKARBONKA - KACPER PIEKARSKI 10050Kod SWIFT banku: ALBPPLPWNazwa banku: Alior BankAdres banku: Al. Jerozolimskie 94, 00-807 WarszawaKraj banku odbiorcy: Polska
Jeżeli możecie piszcie notki o tym na swoich blogach. Nie pozwólcie zmarnować życia innej osoby. Nikt nie jest winny, każdemu może się zdarzyć być w takiej sytuacjii. Pomyśl co by było gdby i Ci przetrafiła się równie zła rzecz. Pomóz innym to inni również Ci pomoga w trudnej sprawie.
Myśle , że nie zlekceważyliście tego posta.
To narazie tyle..

Szkoda, że takie coś dotyka młodych ludzi... Liczę, że uda mu się z tego wyjść :)
OdpowiedzUsuńZapraszam: nusiiak.blogspot.com KLIK!
fajny pościk :) zapraszam do siebie ;) jeżeli ci się spodoba to zaobserwuj, napisz w komentarzu że obserwujesz i zostaw link do swojego bloga a ja postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
OdpowiedzUsuńBaardzo dobrze, że o tym piszesz :) Ja tak niedawno również o tym napisałam :)
OdpowiedzUsuń+obserwuję i liczę na rewanż :***
http://olyy-ola.blogspot.com/
fajny pościk :) zapraszam do siebie ;) jeżeli ci się spodoba to zaobserwuj, napisz w komentarzu że obserwujesz i zostaw link do swojego bloga a ja postaram się jak najszybciej odwdzięczyć :)
OdpowiedzUsuńtagjest.blogspot.com
Dobrze, że piszesz o tym otwarcie, taki post jest lepszy niż np. co dziś robiłam.
OdpowiedzUsuń~ Miałabym do Ciebie ogromną prośbę : poklikasz w banery u mnie ? ~
Dziękuję i pozdrawiam !
Caaarolyn.blogspot.com --> obserwujemy ?!
To bardzo fajny, szlachetny post ;)
OdpowiedzUsuńFajnie, że są takie osoby, które chcą pomagać ... ♥
KLIK-BLOG
fajny post, szkoda że coś takiego często się zdarza :c
OdpowiedzUsuńcalia-caliaa.blogspot.com
obserwacja za obserwację ? jeśli tak to zacznij a ja się odwdzięczę :)
Świetny post :) zapraszam http://my-trailblog.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńświetny wpis ! bardzo smutny :<
OdpowiedzUsuńzapraszam http://nikoladrozdzi.blogspot.com/
Szkoda mi go ;x
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do mnie ;*